W pierwszej kolejności ugotuj makaron. Wybierz drobniejszy makaron, który bez problemu nałożysz na łyżkę lub na widelec. U mnie był to makaron Garganelli n° 115 all'uovo, ale mogą to być też klasyczne muszelki, czy też kolanka, rurki lub kokardki. Do garnka wlej wodę i dorowadź ją do wrzenia. Na ugotowanie 250 gramów makaronu potrzebujesz około 7,5 szklanek wody. Wodę posól dopiero, gdy zacznie się gotować. Do wrzątku wsyp zatem płaską łyżkę soli. W garnku umieść makaron i gotuj al dente. Makaron gotuję zazwyczaj o minutę lub dwie dłużej, niż zaleca producent na opakowaniu. Tym razem jednak gotowałam go tak długo, jak wskazywały zalecenia na opakowaniu. Ugotowany makaron powinien być sprężysty, ale miękki. Ugotowany makaron przełóż na durszlak, a potem do miski, by przestygł. Po ugotowaniu makaron ważył u mnie około 530 gramów. Porada: Możesz też sięgnąć po makaron pełnoziarnisty, gryczany, kukurydziany lub makaron z ciecierzycy lub soczewicy. Zmiana makaronu wpłynie na ostateczny smak sałatki.